dobrym być i niemarnym

26 września 2015

Chyba jestem bezpychem, niepychem i nawet nieodpychem.

Byłam spleśniałym tostem, byłam starą skorupką po dawno zjedzonym jajku, byłam zużytą chusteczką na dnie kosza, umazaną wczorajszą kolacją i z zaschniętym gilem. Byłam niewarta, obdarta, zgnieciona i wgnieciona, byłam zdarta, rozsypana, i zbierana. Zawsze gdy próbowałam grać w życie, przegrywałam.

Niewiara w siebie ciągle wraca, ale staram się dobrym być i niemarnym.

Napisz odpowiedź